Po ucieczce z rodzinnej watahy szukałam nowej.Gdzie nikt nie będzie mi kazał żenić się z synem alfy sąsiedniej wathy(a no tak, przecież to ja sama to wybrałam).Wedrowałam więc wszędzie, od wathy do watahy.Dopiero gdy dotarłam tutaj gdzie chłód był bardzo mocny poczułam, że tutaj musi byc mój nowy dom. Gdy połozyłam się na świeżym śniegu podeszła do mnie jakaś wilczyca.
-Witaj co Cie tu sprowadza?-zapytała
-Poszukiwania watahy-powiedziałam
-To sie dobrze składa bo jestem alfą-powiedziała
-O to świetnie!-krzyknęłam-A czy mogła bym dołączyć?
-Oczywiście-powiedziała
< Sierra? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz