wtorek, 31 grudnia 2013

Od Sierry CD Historii Bianci

Uśmiechnęłam się jeszcze raz. Pierwszy członek! SUPEROWO!
- To co, oprowadzić Cię po naszych terenach i poznać z Betą? - zapytałam przyjacielsko, a Bianca uśmiechnęła się i ruszyłyśmy dalej...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Godzinę później~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zaśmiałam się z kawału opowiedzianego przez waderę i wyszłam z jej jaskini żegnając się. Przez ostatnią godzinę dużo dowiedziałam się o waderze, bardzo dobrze się bawiłyśmy podczas polowania i jedzenia jelenia, poczułam, że będzie bardzo dobrą... ETĄ. To będzie Jej noworoczny prezent, jutro z samego rana ogłoszę jej, kim została... I ruszyłam w las.

< Demon? >

Od Bianci

Po ucieczce z rodzinnej watahy szukałam nowej.Gdzie nikt nie będzie mi kazał żenić się z synem alfy sąsiedniej wathy(a no tak, przecież to ja sama to wybrałam).Wedrowałam więc wszędzie, od wathy do watahy.Dopiero gdy dotarłam tutaj gdzie chłód był bardzo mocny poczułam, że tutaj musi byc mój nowy dom. Gdy połozyłam się na świeżym śniegu podeszła do mnie jakaś wilczyca.
-Witaj co Cie tu sprowadza?-zapytała
-Poszukiwania watahy-powiedziałam
-To sie dobrze składa bo jestem alfą-powiedziała
-O to świetnie!-krzyknęłam-A czy mogła bym dołączyć?
-Oczywiście-powiedziała

< Sierra? >

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Sierry


Szłam po oblodzonej drodze, było zimno ale to dobrze. Czyli zima się nie obija, wypuściłam powietrze które natychmiast zmieniło się w parę. Wróciłam do lasu i przysiadłam pod drzewem. To pierwszy dzień istnienia watahy, ciekawiło mnie, czy ktoś tu dołączy... Oby. Oparłam łeb o korę i przez chwilę patrzyłam na bezlistną koronę owego dębu. Zagrzebałam łapę w śniegu, tak białym, chłodnym i puszystym... Aż kusiło by się na nim położyć, ale po co? Chyba po to by się totalnie odmrozić! Zachichotałam, gdyby był tu teraz Shot pewnie już byłabym po uszy w śniegu. Dobrze mieć rodzeństwo, zwłaszcza takie, które pomoże bez względu na wszystko. I tak myślałam przez około godzinę, aż w końcu zrobiło mi się zimno i postanowiłam wrócić do jaskini. Ułożyłam się na posłaniu z liści mojego wyrobu. Uuuu, tu było cieplutko i tak wygodnie :).... Ziewnęłam i już miałam pogrążyć się w głębokim śnie, gdy nagle, poza moją jaskinią, ale tuż przy jej wejściu rozległ się świst. Głośny. Uniosłam łeb i zobaczyłam...

< Ktoś dokończy? xD Ktoś? >

niedziela, 29 grudnia 2013

Oficjalne Otwarcie!


{To moja pierwsza wataha... Będzie fajnie ( mam nadzieję! ).} - myśli


UWAŻAM WATAHĘ ZA OTWARTĄ!

Z czasem pojawią się nowe zakładki, nowe pomysły ale... bez Was, nie da rady!

PAMIĘTAJCIE! Ze mną zawsze można pogadać i się dogadać, jestem totalnym krejzolem, ale Watahę biorę ZAWSZE na poważnie... To, trzymcie się ciepło, a może raczej zimno? Bo śniegu nie ma... W Watasze mamy zimę, więc tu śnieg jest!